Sojusz Lewicy Demokratycznej

image_intro_alt

Minister Rafalska do dymisji, dość ulegania środowiskom fundamentalistycznej prawicy! - wspólne stanowisko środowisk lewicowych w sprawie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

- Witam na pierwszej, ale mam nadzieję nie ostatniej wspólnej konferencji polityczno-programowej środowisk lewicowych – rozpoczęła spotkanie z dziennikarzami Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Sejmie 3 stycznia 2019 r., środowiska lewicy zaprezentowały swoje stanowisko w sprawie przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

W prezentacji stanowiska w Sejmie udział wzięli: Max Bojarski, Kongres Świeckości; Katarzyna Paprota, Partia Razem; Wojciech Kubalewski, Partia Zieloni; Piotr Szumlewicz, Rada OPZZ Województwa Mazowieckiego oraz Anna-Maria Żukowska, Sojusz Lewicy Demokratycznej. Wspólne stanowisko podpisali również: Krzysztof Buja, Feministyczna Brygada Rewolucyjna FEBRA; Katarzyna Kądziela, Inicjatywa Feministyczna; Marta Lempart, Ogólnopolski Strajk Kobiet; Jacek Zdrojewski, Polska Lewica; Danuta Waniek, Towarzystwo Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego; Piotr Musiał, Wolność i Równość oraz Bolesław Borysiuk, ZZRiOW "Regiony".

Katarzyna Paprota z zarządu Partii Razem skomentowała projekt nowelizacji ustawy przeciwdziałania przemocy w rodzinie, który wyszedł z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. – Ustawa ta uderza przede wszystkim w osoby najsłabsze, te osoby, które najbardziej doświadczają przemocy: kobiety i dzieci. Jeżeli chodzi o ofiary przemocy domowej, to w 98% są to kobiety, 2000 kobiet rocznie doświadcza przemocy, a 150 z nich umiera. Ta ustawa tego nie poprawi, a sprawi, iż będzie jeszcze gorzej. Tak samo będzie z dziećmi, ta ustawa będzie chroniła rodzinę – jakkolwiek ją nazwiemy – a nie dziecko, które doświadcza przemocy domowej.

Dymisji minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zażądał Wojciech Kubalewski z Partii Zieloni. – Minister Rafalska przekroczyła swoje kompetencje, zaproponowała ustawę, którą nawet premier Morawiecki uznał za złą i dość niekonwencjonalnie wycofał ją z dalszego procedowania. W związku z powyższym wzywam premiera Morawieckiego do odwołania minister Rafalskiej, ta pani nie powinna już dłużej pisać ustaw.

– Ten rząd kobiet nienawidzi, dyskryminuje je i krzywdzi - ocenił Piotr Szumlewicz z OPZZ. – W Polsce kobiety zarabiają około 20% mniej niż mężczyźni, którzy mają o 60% wyższe emerytury. 15% mężczyzn więcej jest aktywnych zawodowo od kobiet, niestety polityka tego rządu umacnia tę dyskryminację kobiet, która ma charakter systemowy – podkreślił Szumlewicz. – Niestety ten rząd w coraz większym stopniu sięga do dziedzictwa gen. Franco, do rozwiązań bardzo antykobiecych, bardzo tradycjonalistycznych i fundamentalistycznych – mówił.

Max Bojarski z Kongresu Świeckości stwierdził, iż afera z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest pokłosiem braku świeckiego charakteru państwa. – Im większy będzie wpływ kościoła katolickiego i powiązanych z nim organizacji, tym więcej będzie przypadków, iż prawo będą próbowali nam pisać religijni fanatycy. Sondaże pokazują, iż zdecydowana większość społeczeństwa tego sobie nie życzy. Próba wprowadzenia tego typu przepisów tylnymi drzwiami pokazuje, iż religijni ekstremiści zdają sobie z tego sprawę.

 

Stanowisko środowisk lewicowych w sprawie projektu ustawy z dnia 20.12.2018 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw przygotowanego przez Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Z nadejściem 2019 roku zostaliśmy/łyśmy zszokowani/ne, jak pewnie większość społeczeństwa, ujawnioną informacją o projektowanych przez rząd Mateusza Morawieckiego zmianach w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Projekt nowelizacji wprowadza drastyczne, naruszające prawa ofiar, zmiany w ustawie, m.in.:

  • z definicji przemocy w rodzinie, rozumianej jako „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste”,
  • usunięte zostało sformułowanie „jednorazowe”. Oznacza to, że po nowelizacji, aby móc pomóc ofierze/ofiarom przemocy w rodzinie, trzeba będzie czekać aż sprawca dokona kolejnego skrzywdzenia ofiar/y;
  • na założenie Niebieskiej Karty (czyli wszczęcie procedury monitorowania przemocowej rodziny przez policję i pracowników socjalnych) będzie wymagana zgoda ofiar/y;
    sprawca przemocy będzie mógł mieć dostęp do dokumentacji na swój temat, w tym do zeznań ofiar/y;
  • ustawa odbiera pracownikom socjalnym możliwości interwencji w sprawie dziecka, którego zdrowie lub życie jest bezpośrednio zagrożone.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się postulowanym zmianom i nie zgadzamy się na nową definicję przemocy w rodzinie. Sama zmiana nazwy ustawy nie zaczaruje rzeczywistości i nie spowoduje, że zachowania przemocowe znikną z polskich rodzin. Przemoc w rodzinie nie dotyczy tylko kobiet, jednak to one są najczęściej, bo w 98%, jej ofiarami. Codziennie w Polsce dwa tysiące kobiet pada ofiarą przemocy domowej. Co 40 sekund jakaś kobieta w Polsce doświadcza we własnym domu przemocy, a średnio co kilka dni jedna w jej wyniku umiera. Zmiana definicji przemocy w rodzinie poprzez przyjęcie, iż do działania naruszającego prawa lub dobra osobiste, a więc m, in. do pobicia, musi dojść więcej niż jednokrotnie (zostawiono sformułowanie „powtarzające się”), aby zdarzenie spełniało przesłanki ustawowe zaistnienia przemocy w rodzinie każe domniemywać, że ustawodawca wychodzi z założenia, że jak raz będzie pobicie to „nic się nie stało”! Na mocy tak napisanego projektu płazem sprawcom ujdzie także wszelka przemoc psychiczna: wyzywanie, poniżanie, jak również wszelkie przejawy przemocy fizycznej niepozostwiające śladów na ciele: szarpanie, tarmoszenie za włosy, bicie sznurem od żelazka, obmacywanie.

Nasz zdecydowany sprzeciw budzi również propozycja zmiany prawa dotyczącego „Niebieskiej Karty”. W rządowym projekcie czytamy, iż „Niebieska Karta” nie zostanie założona, jeżeli do końca postępowania nie uda się uzyskać zgody ofiary przemocy na tę procedurę. Oznacza to, że np. zastraszane ofiary przemocy lub też ofiary, którym sprawca funduje po ich pobiciu tzw. „miesiąc miodowy” – przeprasza, kupuje kwiaty – mogą się bać wyrazić taką zgodę lub ją wycofać, ujęte kolejną obietnicą poprawy. Problem dotknie też osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi, które mogą mieć problem z wyrażeniem takiej zgody, a także osoby prawnie ubezwłasnowolnione lub będące w podeszłym wieku i cierpiące na choroby otępienne i niepotrafiące w związku z tym zakomunikować swojej woli. Władza pokazuje tym samym, że nie chce się wtrącać w „życie rodzinne”. Nawet jeżeli dzieje się tam krzywda. Ofiara musi się prosić o pomoc. Co ma zrobić małe dziecko – ofiara? Oprawcy zyskują natomiast uprawnienie, tj. wgląd do dokumentów.

Ten projekt jest zły do szpiku: państwo ma mieć oczy szeroko zamknięte na przemoc w rodzinie, daje prymat nienaruszalności rodziny nad dobrem dziecka, wysyła sygnał, że czasem można na zło powiedzieć „nic się nie stało”, ośmiela oprawców. Władza powiada: polska rodzina to świętość, a co za tym idzie nie można jej kalać, trzeba ją za wszelką cenę chronić, choćby kosztem krzywdy. Władza powiada: w polskiej rodzinie nie ma przemocy, jest co najwyżej „przemoc domowa”.

Państwo musi umieć udzielać pomocy ofiarom przemocy w rodzinie, a także skutecznie ścigać sprawców przemocy. Stoimy na stanowisku, że państwo powinno inwestować w kompleksowe szkolenia dla przedstawicieli organów wymiaru sprawiedliwości (policja, prokuratura, sądy) w zakresie pomocy ofiarom przemocy domowej, tak aby osoby te wiedziały, jak najskuteczniej walczyć z tym zjawiskiem i zapewnić najlepszą opiekę poszkodowanym.

Ponadto żądamy natychmiastowego przywrócenia dofinansowania z budżetu państwa organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą ofiarom przemocy w rodzinie, którym to rząd Prawa i Sprawiedliwości finansowanie odebrał lub radykalnie ograniczył. Domagamy się także wprowadzenia tematyki przeciwdziałania przemocy w rodzinie do programu nauczania WOS i podjęcia przez rząd jednoznacznych i konkretnych działań mających służyć profilaktyce przemocy w rodzinie oraz pomocy ofiarom pokrzywdzonym tym przestępstwem, oczekujemy też wprowadzenia mechanizmu natychmiastowej izolacji sprawcy od ofiary, dostępności mieszkań interwencyjnych dla ofiar przemocy, zwiększenia finansowania schronisk dla kobiet-ofiar, oraz prowadzenia przez rząd wiarygodnych statystyk dotyczących przestępstw związanych z przemocą w rodzinie.

Uznajemy, że tryb opublikowania wpisu na portalu Twitter, w jakim pan premier Mateusz Morawiecki ogłosił cofnięcie projektu ustawy z powrotem do wnioskodawców, nie jest, cytując klasyka, „żadnym trybem” i że samo usunięcie jego treści ze strony internetowej Rządowego Centrum Legislacji nie powoduje wycofania go z konsultacji społecznych, do których został przez Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej skierowany.

Państwo Polskie pod rządami prawicy dopuszcza do procesów legislacji ekstremalnie prawicowych lobbystów z Ordo Iuris. Rząd Prawa i Sprawiedliwości pozwala na to, by pod płaszczykiem „działania na rzecz kultury prawnej” prawo pisali nam fundamentaliści religijni. Nie jest to przypadek i nie jest to precedens: Instytut Ordo Iuris próbował już ze swoją ideologią wepchnąć się do polskiego ustawodawstwa drogą oficjalną: był autorem projektu radykalnie zaostrzającego przepisy dotyczące przerywania ciąży. Kiedy gremialny sprzeciw społeczny uniemożliwił im realizację tych planów, postanowili działać zakulisowo: drogą lobbingu realizować konserwatywną rekonkwistę prawa poprzez lansowanie preferowanych przez siebie zmian w przepisach i nakłonienie minister rządu PiS do przedłożenia projektu o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jako projektu ministerialnego.
Ktoś dopuścił do sytuacji, w której projekt ustawy wnioskowany przez (a najprawdopodobniej także napisany) przez Ordo Iuris został już rozesłany do konsultacji społecznych.

Ktoś ten projekt przygotował i zaakceptował taki, a nie inny, jego kształt i treść. Ktoś za to osobiście odpowiada. To Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – Pani Elżbieta Rafalska. Dlatego żądamy od Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego natychmiastowego odwołania pani minister! Sam Premier Morawiecki, jeśli chce czynem, a nie pustymi słowami dowieść, że leży mu głęboko na sercu dobro ofiar przemocy w rodzinie, powinien przywrócić finansowanie NGOsom zajmującym się pomocą ofiarom oraz dokonać dymisji minister Rafalskiej, ponieważ to pod jego kierownictwem jako Prezesa RM szefowa resortu pracy przygotowała ten fatalny i antyspołeczny projekt.

 

Feministyczna Brygada Rewolucyjna FEBRA

Inicjatywa Feministyczna

Kongres Świeckości

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Partia Razem

Partia Zieloni

Polska Lewica

Rada OPZZ Województwa Mazowieckiego

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Towarzystwo Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego

ZZRiOW "Regiony"

Wolność i Równość

 

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
W związku z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 o ochronie danych, wyrażam zgodę na gromadzenie, przetwarzanie oraz wykorzystywanie przez Sojusz Lewicy Demokratycznej przekazanych przeze mnie danych osobowych w celach informacyjnych i promocyjnych związanych z działalnością SLD, w celach administracyjnych na użytek newslettera, w szczególności wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną newslettera oraz informacji o przedsięwzięciach organizowanych lub współorganizowanych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także informacji o bieżących wydarzeniach politycznych. Czytaj dalej...

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem